Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    W kinie i Wigilia

    1

    Hej! No więc wczoraj byłam rano w kościele na 11:15, gdzie spotkałam kuzynkę, bardzo miłą zresztą, bo pokazała mi środkowy palec. Ja też ją lubię :) Później pojechałam z Ulą, jej siostrą Magdą i koleżanką Magdy- Kingą do kina na „Nianię w N.Y.” Bardzo fajny film naprawdę. Myślałam że to będzie komedia ale jednak nie. Ulka się nawet trochę popłakała ;P Na koniec dałyśmy sobie prezenty urodzinowo- Mikołajkowo- świąteczne, :D ponieważ się długo nie widziałyśmy. Dostałam upragnioną książkę Meg Cabot! Skąd ona wiedziała? :) Później poszłyśmy do mojego drugiego „domu” do Elei. Mamusia dała mi oczywiście zakupy ;/ Później się pożegnałyśmy… A dzisiaj praktycznie cały dzień na kompie siedzę lub oglądam tv. Co za marnotractwo!  Teraz moja mama coś piecze. Mmm… ale pachnie, pewnie jakieś pyszne ciasto :) Później może moja kuzynka przyjedzie wieczorem i może na pasterkę z nią pójdę, ale nie wiem. A na sylwka pewnie pójdę do Naty D., fajnie bo ma zaprosić jakichś ludzi ze szkoły i może będą jacyś fajni chłopacy? ;D Heh^^ Oki, kończę, bo widzę że mama już nakrywa…

    Życzę Wam nadziei,
    własnego skrawka nieba,
    zadumy nad płomieniem świecy,
    filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
    piękna poezji, muzyki,
    pogodnych świąt zimowych,
    odpoczynku, zwolnienia oddechu,
    nabrania dystansu do tego co wokół,
    chwil roziskrzonych kolędą,
    śmiechem i wspomnieniami.
    Wesołych Świąt!
      

    Carrefour i na noc u mnie :)

    2

    Hej! Wczoraj była wigilia klasowa na którą poszłam, chociaż mogłam zostać bo byłam trochę jeszcze chora. Na apelu Juzka dała solówę (ślicznie :*). Potem przyszła do mnie Sylwia i nagrywałyśmy nasz najnowszy hit: Tuchu, tuchu, tuch ;D (Dla wtajemniczonych ;P). Później pojechałam z Natalią B. i D. do Carrefoura. Natalia D. robiła zakupy a my z Natalią B. poszłyśmy coś zjeść. Wypiłam pół litra coca- coli i trochę mi było nie dobrze. Niestety zgubiłyśmy się a Natalia D. nie miała komórki ;/. Przeszłyśmy chyba z 5 razy sklep z Natalią B. w poszukiwaniu Natalii D. aż w końcu zadzwoniła do nas z budki telefonicznej.  W końcu wróciłyśmy i pojechałyśmy do Natalii D. a później one mnie odprowadziły i weszły na chwilę (jak zawsze) :) Później gadałyśmy o takich różnych rzeczach i o takich dwóch chłopakach. Stwierdziłyśmy że obaj to świnie i zrobiło się tak smutno ;/ No i dziewczyny zostały u mnie na noc. Teraz są u mnie i słuchamy muzy, rozmawiamy itp… Ale się cieszę, że już święta i nie muszę wstawać rano do pieprzonej (delikatnie powiedziane) szkoły :) A we wtorek mamy z Sylwią i Anią K. kolędować :) Ciekawe co z tego wyjdzie. (?) Kończę, bo nie wiem co pisać. Pozdro dla moich friends :** (Natali D, Natali B, Sylwusi, Juzki, Sary…)