19-nastka na karku.
Jak ten czas niesamowicie ucieka. Wakacje dobijają powoli do końca, bym mogłam zacząć kolejny etap swojego życia – studia. Mam nadzieję, że będzie to najlepszy okres jaki nastąpił do tej pory. Wierzę, że tak będzie. W końcu te wszystkie pogłoski o wyjątkowości tego czasu nie mogą być pomyłką. Poznam wielu nowych ludzi, czekają mnie nowe wyzwania, mężczyźni… To dobry czas by zapomnieć o rzeczach, które nie mają sensu, a jedynie ranią. By oderwać się od tego wszystkiego. Spojrzeć na świat z nowej perspektywy. Spotykać się z ciekawymi ludźmi, rozwijać swoje pasje i zainteresowania, zdobywać nowe umiejętności.
3 tygodnie wakacji na Podkarpaciu dobrze mi zrobiły. Byłam tam szczęśliwa, mogłam oderwać się od tego wszystkiego, spojrzeć z dystansem na moje dotychczasowe życie.
Po powrocie bywało różnie…
Ale prawie codziennie chodziłam na minimum dwa spotkania, prowadziłam dużo rozmów i cieszyłam się tym, co mam.
Czuję, że to już ten czas.
Czuję się gotowa na nowe wielkie „wyzwanie”.
Nie zaprzeczam, nie ograniczam się, nie ma żadnego „powodu” przez który mój umysł mógłby się blokować na różnych poziomach. To tylko moja decyzja, wszystko zależy od tego, czego będę pragnęła :)
4 miesiące wakacji z hakiem minęły mgnieniem oka.
Będę je z pewnością bardzo miło wspominać.
Wszystkie wyjazdy, wszystkich ludzi, odpoczynek, zwiedzanie, rozmowy, doświadczenia, poszerzanie swojej wiedzy…
…i towarzyszące temu wszystkiemu emocje