Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 3.2011

    Wiosna, wiosna…

    0

    Nie chcę się zbyt rozpisywać, odszukiwać w zakamarkach pamięci wszystkich istotnych szczegółów z ostatnich dwóch tygodni. Napiszę tylko o kilku minionych wydarzeniach i ogólnym stanie mojej zawiłej psychiki.
    Przeszłam przez małe załamanie względem szkoły – poprawiłam dwie negatywne oceny i myślę, że nie jest już najgorzej z tym wszystkim. Rewelacyjnie może też nie jest, ale generalnie to ujdzie.
    Nawiązałam bliższą znajomość z nową koleżanką z klasy i nawet planujemy wspólne wakacje + jej koleżanka + Natalka. Zobaczymy jednak czy się uda. Mam wielką nadzieję…

    Wczoraj wieczorem widziałam się z Łukaszem i właściwie dopiero koło 23 skapnęliśmy się, że nie mamy już czym wrócić z nad Wisły. Przeszliśmy więc na nogach ten długi odcinek. To już nie pierwszy raz, kiedy czekał nas dłuższy spacer. W sumie dużo sobie pogadaliśmy i wiele rzeczy ustaliliśmy na tym spotkaniu. O naszej „przyjaźni” …

    Zaczęła się już wiosna, za oknem piękna pogoda… Aż chce się gdzieś wyjść. W szkole ostatnio wyjątkowo luźno z uwagi na Dni Angielskie.
    Myślę, że jest bardzo dobrze.
    Boję się żeby nie wróciło do mnie to wielkie uczucie, kiedy spotkam się z…
    Może Łukasz ma rację i ja sobie to wszystko wymyśliłam, a może to ten drugi stosuje jakiś specjalny zabieg, żeby moje myślenie było takie a nie inne?

    Materializm i to co mam

    0

    Kocham życie, przyjacielu, i nawet wtedy, kiedy zraniło mnie tak bardzo, że przez krótką chwilę zapragnęłam umrzeć, nawet wtedy nie popełniłam zdrady.

    Tak właśnie.
    Mimo, że widzę jak niewiele mam rzeczy materialnych. Mimo, że wokół mnie innych stać na drogie zakupy. Mimo, że nie mam nic – to mam tak wiele. Mam coś czego nie można wymienić na nic w świecie, czego się nie kupi. I dobrze mi z tym. Życie nauczyło mnie, że rzeczy materialne nie są ważne. Bo nie mogę mieć wszystkiego czego chcę. I chociaż często moje serce ściska żal, to pocieszam się tym, że mam coś czego nie mają wszyscy ci, co mają tamte rzeczy. Cieszę się, że jestem właśnie taka. Że moja samoświadomość jest właśnie taka jaka jest, bo widzę, że wiele osób zupełnie inaczej postrzega życie. To wszystko co mnie spotkało, treść mojego życia, pokazała mi to wszystko. Tak wiele przemyśleń, które skłoniły mnie do postrzegania życia właśnie w taki sposób. To coś nienamacalnego… Co jest w mojej głowie i w moim sercu. Tak wiele warte. Może nawet więcej niż te wszystkie rzeczy materialne. Zdecydowanie.

    Nie dość, że uczę się żyć bez powietrza, to teraz bez materializmu…

    Już dawno nauczono mnie skromności.