Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 8.2010

    Wyjazd

    0

    I w końcu się doczekałam – jutro wyjeżdżam. Jak będzie? Zobaczymy.
    Moje uczucia nagle się zmieniły, czuję, że stały się nieco stabilniejsze.
    Będę tęsknić za wszystkimi, no i za Jackiem, oczywiście.

    Ciao ! :*

    Wszystko toczy się swoim rytmem…

    0


    I jakoś wszystko się toczy swoim rytmem…

    Przez ostatnie dni nie nudziłam się praktycznie w ogóle. Parę razy odwiedziła mnie kuzynka, z którą oczywiście się wydurniałyśmy i śmiałyśmy z dziwnych rzeczy, a w poniedziałek poszłyśmy nawet do kina na „Step Up 3D” – świetny film. Do tego spotkałam się parę razy z Natką – raz u niej oglądałyśmy „Nostalgię anioła”, raz czy dwa mnie odwiedziła i byłyśmy na spacerku w okolicy ;). Niestety teraz ona jest coś chora :(. Wiem już jakie to jest nieprzyjemne uczucie, bo tak spędziłam ostatnie tygodnie, a do tego bez możliwości wyjazdu na wakacje ! No, ale mam nadzieję, że ta choroba się bardziej nie rozwinie.. ;*
    Ania wróciła niedawno z Włoch, też do mnie wpadła, a na następny dzień ja wpadłam do niej na chwilę, pomóc jej złożyć olbrzymią klatkę , która taszczyłyśmy z SM dla jej świnek morskich ^^ .

    Dzisiejszy dzień był dosyć dziwny, nieoczekiwany i zarazem przyjemny.
    Pojechałam do Jacka do Katowic. Nie wiedziałam, że tam wiewiórki nie boją się ludzi i że jest taki piękny park. Hehe… oprócz tego w sumie dużo się działo, ale nie będę tu o tym pisać ^^ . ;*

    Czuję się teraz jakaś taka szczęśliwa – jutro znów idę do lekarza i po odbiór prześwietlenia płuc, potem widzę się z Agatką na chwilę, a wieczorem z Anką. W piątek (prawdopodobnie) wyjeżdżam. Użyłam słowa ‚prawdopodobnie’ , bo miałam nadzieję wyjechać już jakieś dwa tygodni temu. Odpukać, żeby teraz się coś nie zmieniło! Co to będą dla mnie za wakacje ? Zostaną mi tylko dwa tygodnie w Krasiczynie; a tyle mam tam do zrobienia, tyle osób do odwiedzenia, tyle miejsc… Jedynym plusem jest to, że nie będzie mi się nudziło. W sumie nuda wiąże się poniekąd z odpoczynkiem, ale jakoś wolę jednak spędzać czas aktywnie i w ciekawy sposób z innymi. :)

    Mam nadzieję, że nic mi nie stanie na przeszkodzie, żeby tym razem wyjechać stąd.

    Dzisiejszy dzień był… no właśnie… świetny? cudowny?
    To już pozostawiam dla siebie, dla mojego niezdecydowanego umysłu, jednak w tej sprawie jesteśmy jednomyślni. :)