Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 11.2009

    0

    Już dawno miałam się zabrać za jakąś sensowną notkę, ale za każdym razem wychodziłam z bloga z niczym. Już minęły czasy, kiedy pisałam co drugi dzień, czasem nawet częściej. Tak czy siak nie pisałam teraz przez dwa tygodnie, bo tak wyszło. Brak chęci, brak pomysłu.
    Nadal mamy luz w szkole i raczej tak pozostanie do końca grudnia. Hmm co takiego się wydarzyło…
    W sumie to co chwile są jakieś nowe sytuacje, dzieje się coś nowego czego jeszcze nie było.
    Raz na tydzień spotykam się ze Syśką i gadamy razem za wszystkie czasy.
    O wszystkim : o szkole, znajomych, chłopakach i innych ^^ . Mam wrażenie, że lubimy się jeszcze bardziej niż w gimnazjum, gdy widywałyśmy się praktycznie non stop. Teraz mamy sobie więcej do powiedzenia i panuje taka fajna atmosfera. Dochodzi do tego chodzenie po Simply, siedzenie na schodach, osiedle na którym kiedyś byłam tak często… Teraz ledwie o nim pamiętam.
    Oprócz tego to jest jak zawsze… Chodzę do szkoły, w której nie jest źle i ludzie też nie są źle, jednak to szkoła, więc zawsze oczekuję tylko ostatniego dzwonka. Potem długie stanie w kolejce do szatni, która jest obsługiwana na numerki, albo raczej pchanie się po swoje rzeczy ^^ . Po szkole to różnie bywa… Właściwie to siedzę na komputerze, a wieczorem nawet znajduję czas by oglądnąć ‚Brzydulę’ ;D.
    Dwa razy w tygodniu chodzę na zajęcia. Ostatnio wróciłam cała szczęśliwa … Jak zwykle nie mogę się ich doczekać. ;)
    Tydzień temu urządziłyśmy sobie ze Sylwią lans w New York’erze przebierając się w męskie ciuchy i robiąc sobie w przymierzalni tysiące zdjęć ;D. Ale fajnie było, na prawdę.
    Byłam też w nowym mieszkaniu nad którego kupnem cały czas pracujemy ;). Spotkałam się z Juską, z którą się nie widziałam od miesiący… Dzisiaj z Arturem, który miał mi powiedzieć coś ważnego, chciał wiedzieć na czym stoi jednak niestety się na to nie odwarzył. Ma mi napisać list czy coś. Boję się tego. Nie chcę go skrzywdzić.
    Sobota była strasznie nudna… W niedzielę byłam z Aliną w Plazie na „Księżyc w nowiu” , więc się trochę oderwałam od rzeczywistości. Na filmie cały czas myślałam o jednej osobie. Czy znowu się zawiodę ? Nie jestem optymistką w tych sprawach i boję się, że znowu będzie lipa.
    Zobaczymy !

    Moja skarpetki uśmiechają się do Tymka ;D.
    Na otwarcie Bonarki nie pojechałam, bo nie miałam z kim, a on nie nawidzi sklepów xD.
    W piątek prawdopodobnie do ENSO na Andrzejki ;D.
    Piszę na przyszłość, bo nie wiem kiedy znowu zaloguję się by opublikować posta ;].

    Poluzowało się ^^

    0

    Ostatnio to na prawdę nie mamy co robić do szkoły. Zeszły tydzień należał do jednego z najlżejszych, a tak samo wygląda ten ;). W piątek nie było dwóch polskich, wczoraj podobnie – dwóch polskich i dwóch historii. ^^ Tak więc mieliśmy tylko trzy lekcje, które również nie należały do ciężkich – zastępstwo, religia i angielski, z którego pani przełożyła kartkówkę na piątek. Dziwna jest oO. Zaczęła coś mówić o tym, że jak ktoś się dużo uczy to jest nienormalny oO, czy coś takiego. Przynajmniej tak wywnioskowałyśmy z Balbą z tego co mówiła. Tak więc robiliśmy po raz kolejny przez całą lekcję 10 zdań układając do nich pytania itd …
    Dzisiaj była akademia z okazji jutrzejszego święta. Dwie dziewczyny bardzo ładnie śpiewały ;). Oczywiście trzeba było być na galowo, a ja nie miałam innych butów niż na obcasie z bierzmowania, które mi oczywiście przemokły od deszczu jak wracałam. Z dwóch ostatnich wuefów się zwolniłam i pojechałam z Krisem do galerii. Dobrze, że chociaż miał parasol, bo by było ciężko ^^ .
    Kupił sobie wcześniej upatrzone eleganckie buty i coś tam jeszcze, a na końcu kupił nam po lodzie w McD ;D xD. Sądziliśmy, że nie zdążymy na autobus, którym miał wracać z Kleparza, ale cudem nam się udało. Spotkaliśmy Justynę P. z gimnazjum ;). Na Kleparzu na przeciwko mnie po drugiej stornie stała sobie… no kto? Moja dawna miłość z początku tego roku xD. Podjechałam kawałek z Krisem i przesiadłam się w autobus, którym on jechał, ale wsiadłam tak, że mnie nie widział.
    Na przedostatnim przystanku stał Artur, któremu pomachałam i wsiadł ^^ . Powitał mnie tekstem „Wiedziałem, że cię spotkam” xD. I wysiedliśmy na następnym przystanku, rozstając się pod moim domem.
    Dzisiaj zajęcia. Mamy się sklejać, my to znaczy delegaci ^^ to znaczy : ja , Dorota , Ola , Olaf , Kasia , Radek ;)). Hehe… Ostatnio sobie trochę pogadaliśmy za kurtyną, ale to tak o, nic nie znacząco ;D.
    Wracając do zeszłego tygodnia to w niedziele byłam z Natką wieczorem w kościele, a w piątek jeździłam z Syśką tramwajem ^^ . Robiłyśmy sobie fotki w pustym tramwaju i na Rondzie Mogilskim, a potem chwilkę u niej.

    Spooooko ;D

    Jutro znowu woooolne ;). Nie jest źle.