Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 1.2009

    Dwa małe sukcesy…

    22
    Dzisiaj w szkole mieliśmy międzyklasowy turniej siatkówki dziewczyn. Z początku bałam się chwili, w której będę musiała wyjść na salę gimnastyczną i na oczach szkoły pokazać swoje umiejętności. Skład drużyny naszej klasy różnił się nieco od zaplanowanego wcześniej, z powodu chorób wielu osób. Część klasy była nieobecna, więc trzeba było wyłonić nowy skład spośród pozostałych. Każda z trzecich klas grała z pozostałymi trzecimi, czyli w sumie po trzy mecze, a w każdym z nich po dwa sety do 20 pktów. Niestety na początku wszystkich trzymały nerwy i pierwszy mecz zaczął się dla nas fatalnie. Przegrywałyśmy już 0:7 , ale szybko się podniosłyśmy i w całym meczu zremisowałyśmy 1:1. W drugim meczu miałyśmy groźniejszego przeciwnika, co jednak również doprowadziło do remisu (1:1). Podczas jednego z meczów, z górnych trybun zaczęły lecieć w nas papierki po kanapkach, puszki po napojach i butelki. Pan musiał wtedy przerwać mecz i zagroził, że zaraz wszyscy będą musieli opuścić trybuny. Później było słychać jedynie głośny doping i gwizdy, szczególnie skierowane do naszej klasy. Trzeci mecz decydował o wszystkim, a graliśmy z najlepszą klasą. Pierwszego seta jakoś wygrałyśmy chociaż poziom naszej gry był raczej przeciętny, a drugiego przegrałyśmy. To zadecydowało, że nie wygrałyśmy całego turnieju, lecz mamy ex aexuo [egzekwo] II miejsce. Cieszę się, że się nie zbłaźniłam na tych meczach, ale przysłużyłam w prawie wszystkich końcówkach meczów, serwując. ;)
    Ogólnie to bardzo dobrze mi się grało. Gwizdy podczas moich serwów tylko bardziej mnie motywowały i sprawiały, że serwowałam znacznie mocniej niż zwykle. Jestem zadowolona z gry ;) i.. uwielbiam siatkówkę! (Już nie od dziś).

    Wczoraj na polskim pan przeczytał nam wyniki próbnego testu humanistycznego. Wszyscy byli zdziwieni, bo osoby po których spodziewano się najlepszego wyniku, wcale nie napisały tak ‚fantastycznie’ . Ja natomiast byłam chyba najbardziej zszokowana, gdy okazało się że napisałam najlepiej w klasie. Miałam pktów 44/50. Mega szok! Nie mogłam uwierzyć na początku, bo oceniałam moje możliwości nieco niżej, a jednak. :) Szkoda tylko, że drugi test poszedł mi znacznie gorzej i jestem tego całkowicie pewna. Większość zadań otwartych mam źle a kilku nie potrafiłam nawet zrobić.. Tak jak podejrzewałam humanistka ze mnie. :)

    A już za dwa tygodnie będą u nas ferie. Heh.. ale mam dziś dobry dzień.. Zaraz widzę się z Natką a potem spotkanie do bierzmowania, na którym może się dużo dziać :/. Pozdrawiam :*

    W szkole..

    12
    Co to się teraz u nas w szkole dzieje.. Panuje epidemia grypy więc prawie wszyscy chorują. Z 24 osób, w mojej klasie zdrowych jest zaledwie 13. Na co drugiej lekcji jest zastępstwo, bo nauczycieli też brakuje. Zwykle zatłoczone korytarze są teraz znacznie mniej przepełnione. Na lekcjach mamy luz, bo nauczyciele nas nie pytają i nie ma też na razie żadnych kartkówek itp. ;] . Dziś zwolnili nas dwie godz. wcześniej ;) . Najlepsze było jak przed jednym zastępstwem schowaliśmy się wszyscy do damskiego wc, żeby pani nie wiedziała gdzie jesteśmy xD. Wiem, że to dziecinne, ale jak wszyscy to wszyscy. Siedzieliśmy tam jakąś chwilę, ale pani nas znalazła, bo chłopacy się głośno zachowywali. Poszła pod pokój nauczycielski, więc wyszliśmy stamtąd, ale nikt nie chciał iść do sali lekcyjnej na górę więc powiedziała, że idziemy do dyrektorki. Wtedy wszyscy już jej posłuchaliśmy i poszliśmy do sali ^^. Na ostatnim zastępstwie oglądaliśmy ‚Pamiętnik Bridget Johnes’ (czy jak się to pisze) i gdy były sceny ‚nie dla dzieci’ to pani stanęła przed telewizorem i zaczęła nam go zasłaniać rękami. Potem odeszła na chwilę i gdy znowu pewne sceny zaczęły się pojawiać powiedziała: ‚muszę znowu się przelecieć’ i podbiegła do telewizora. Na to mój kolega: ‚a z kim?’ . Heh.. wszyscy zaczęli się lać z niego a pani zaczęła go bić po głowie również się śmiejąc xD.
    Po szkole poszłam do Syśki, której nie było w szkole, bo była u lekarza i poszłyśmy do S.M – supermarketu. Tam spotkałyśmy znajomych ze szkoły przed którymi się trochę ośmieszyłyśmy, ale nie chcę nikogo tym zanudzać. ;)

    Przestałam już pisać notki w tym stylu co dzisiaj. Zastanawiam się czy warto do nich powrócić czy lepiej zostać przy tych co pisałam ostatnio. Sama nie wiem..