Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 11.2008

    Zielony – kolor nadziei.

    11
    Jak widzicie zmieniłam wystrój bloga. Znowu. Wiem, wiem.. robię to bardzo często, ale taka już po prostu jestem ;> .- zmienna -. Zmieniłam zupełnie kolory. Tamta kolorystyka wydawała mi się taka trochę monotonna ^^ a teraz zieleń ożywiła zupełnie bloga. Adres bloga też uległ zmianie. Tamten był wymyślany na szybkiego i miał być tylko chwilowy a i tak został na prawie pół roku. Mniejsza z tym. Kolor zielony – kolor nadziei. Nadziei że spełnią się nasze marzenia.. Że sprostamy przeszkodom postawionym na naszej drodze życia.. że odnajdziemy tą jedyną, niepowtarzalną miłość, że będziemy szczęśliwi jak nigdy dotąd. Uważam że nadzieja jest potrzebna ludziom, bo czasem to tylko ona utrzymuje ich przy życiu. Często mamy nadzieję i mocno wierzymy, że zdarzy się coś czemu przeczy cała rzeczywistość. Co by było gdybyśmy nie mieli nadziei? Widzielibyśmy wszystko w czarno białych. Tylko oczywiste rzeczy nie byłyby nam obce. Nie mielibyśmy po co marzyć w złych chwilach, że kiedyś będzie lepiej. Gdybyśmy nie mieli nadziei to życie byłoby bez sensu.
    Byłam dzisiaj w poradni psychologicznej po wyniki badań które robiłyśmy wcześniej z koleżanką. Dotyczyły one tego jaką szkołę wybrać po gimnazjum. Było dużo pytań, zadań, test na inteligencję, zdolności matematyczne itd.. Byłam trochę zdziwiona wynikami. Pani powiedziała że mam inteligencję bardzo powyżej przeciętnej. Moja mama też była zdziwiona, bo nie przedstawiają tego moje oceny. Następny test wykazał że całkiem dobrze poszły mi zadania matematyczne.. Tak jak też podejrzewałam wyszło że powinnam pójść na profil humanistyczny. Oczywiście nie wyobrażam sobie innej opcji jak historia i polski, bo wiem że gdzie indziej byłoby mi ciężko. Najbardziej zdziwiło mnie to, gdy pani powiedziała że spokojnie bym mogła iść do I, II lub V LO w Krakowie. Zatkało mnie, bo to przecież najlepsze licea w mieście. Jest tylko jedno ‚ale’ , które absolutnie wyklucza taką możliwość : trochę kiepskie oceny. Moje tróje wszystko psują, ale i tak nie miałabym nawet zamiaru próbować się tam dostać. Wolę wybrać dobre liceum, ale nie z najlepszym poziomem. Pytała też ile dziennie się uczę. Jak jest sprawdzian z historii to potrafię jakieś 3 godziny, a jak nie to zaledwie 20 minut. I tu tkwi u mnie p r o b l e m. Nie przykładam sie do nauki. Nie uczę się. Nie chce mi się. Nie potrafię usiąść przy biurku i otworzyć książki. Po prostu jestem leniwa i wolę w tym czasie robić coś zupełnie innego. Bardzo się cieszę z tego spotkania, bo teraz wiem co powinnam robić, żeby osiągnąć cel, ale czy mi się uda to się wkrótce okaże..

    Bez tytułowa notka ;)

    26
    Dzisiaj mieliśmy wielki luz. Zwolnili nas z dwóch ostatnich lekcji a do tego, część osób (w tym ja oczywiście)zwolniliśmy się z dwóch w-fów.Tak więc za bardzo się nie zmęczyłam, bo byłam tylko dwie godziny w szkole ;).
    Wczoraj się dowiedziałam że za 3 tygodnie mamy turniej siatkówki między klasowy i ja biorę w nim udział ;). Co więcej : mam wybrać i zapisać cały skład, bo jakoś tak na mnie padło.. Brakuje mi jeszcze jednej osoby. Hmm… kogo by tu wziąć? :D Raczej będzie mi ciężko zadecydować, ale jestem do tego zmuszona. Lubię grać w siatkówkę i nie idzie mi najgorzej, ale mam jednak wiele obaw co do mojej gry. Będę na pewno rozproszona widownią, poza tym nie uczyliśmy się jeszcze nawet ścinać, więc tej sztuki nie opanowałam. Serwy mi wychodzą, odbiór nie najgorzej, tylko boję się, że się zbłaźnię atakując. A może nie pójdzie mi tak źle? ;> Pożyjemy, zobaczymy…
    Kiedyś byłam wielką fanką siatkówki, ale powoli mi to przemija. Wolę teraz oglądać mecze ;)
    W szkole ogólnie dobrze. Mieliśmy kilka dni temu losowanie na Mikołajki i wylosowałam Madzię. Dziwnym zbiegiem okoliczności ona też ma mnie. Dobrze że nie wylosowałam tak jak 2 lata temu naszej wychowawczyni ;) ani żadnego chłopaka, bo chłopakowi to chyba najtrudniej cokolwiek kupić.  Kosmetyki ? Biżuterie? Notes? No naprawdę nie ma co…
    Ok, teraz się zabiorę za jakieś sprzątanie a potem jadę po Natalię B. do szkoły i z nią jedziemy do niej ;) a jeszcze później spotkanie do bierzmowania..


    Pozdrawiam :*

    / ‚W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie.’