Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 9.2008

    Kolega z przeszłości ;/

    2

    Wczoraj byłam na pierwszym spotkaniu do bierzmowania w mojej Parafii. Jest to parafia mojego zamieszkania, ale tak szczerze to byłam tam zaledwie dwa razy w życiu, na mszy. Zawsze chodziłam do innego kościoła, który był trochę dalej. Po porostu jakoś tak się przyzwyczaiłam i tak mi zostało. Oczywiście moje obawy, że mogą mnie nie przyjąć na spotkania się nie potwierdziły ;). Niestety nie znam tam prawie nikogo. Jest zaledwie 12 osób i siedzimy na ławkach w takiej małej salce na plebani. Jedyną znaną mi osobą jest chłopak z równoległej klasy. Później spóźniony przychodzi.. chłopak, również z równoległej klasy. Paweł ! Dokładnie ten z którym pisałam przez długi czas.. Teraz sobie trochę dokuczamy.. Np. wyciągnął rękę że niby chce mi pomachać jak koło niego przechodziłam a potem dostałam od niego po głowie ;/. Jak go zobaczyłam to zaczęłam się śmiać, a potem się patrzyłam na niego i robiliśmy do siebie dziwne miny ;D. [Nie będę teraz opisywać naszej znajomości, bo trochę by mi to zajęło ;D.] Potem ksiądz kazał komuś przeczytać takie opowiadanie i powiedział że może któryś z chłopaków, na to Paweł pokazuje na mnie i mówi : ‚Ta dziewczynka chce’ . Ja oczywiście zaprzeczyłam, że nie będę tego czytać i nie chcę, to wtedy on wziął tą kartkę i dał mi ją do ręki xD. Wtedy już nie miałam wyjścia. Oczywiście jak czytałam to chłopacy coś szeptali do siebie i się śmiali ;/. Na końcu zostałam żeby pogadać z księdzem i się zapisać, a za mną stał Paweł, również żeby się zapisać. Po rozmowie wyszłam jak najszybciej a za mną Paweł i koledzy z rowerami. Zaczęli za mną wołać: Dominisiu, Dominiczko… A ja tylko przyśpieszałam kroku. Potem jechali rowerami tak jakby chcieli we mnie wjechać a potem nagle skręcali i świecili mi latarką po oczach. Ja na to : ‚O co wam chodzi ?!?!’ a jeden chłopak mówi : ‚Oni cię podrywają’. Potem Paweł coś tam do mnie pieprzył, że czemu wcześniej nie chodziłam, przez ostatnie dwa lata i powiedział że da kolegom mój numer telefonu ;/. Jak zaczęli pieprzyć że mnie odprowadzą to skręciłam nie oglądając się za siebie. Na szczęście szli już w drugą stronę na autobus. Potem na gg Paweł mi coś pisze żebym mu dała swój numer komy, bo miał ale już nie ma, a ja na to oczywiście że.. nie! Byłam pewna że da tamtym chłopakom lub zacznie sobie robić ze mnie jaja. Potem Sylwia mi pisze że taki nasz kolega chce mój numer dla kolegi, na to ja że absolutnie nie, bo to pewnie dla Pawła.. ;/. Wróciłam do domu nieźle wkurzona. Bardzo żałowałam że muszę chodzić do tej parafii na spotkania, no ale cóż.. robie to z innych względów, niż tylko ‚miłe towarzystwo’ xD. Na które mogę narzekać, przynajmniej na razie, ale zobaczymy co się będzie później działo.
    Dzisiaj byłam z Sylwią na festynie, organizowanym przez moją podstawówkę i Eleę [która zmienia teraz nazwę] . Myślałyśmy że będzie coś fajnego, a było nudno jak nie wiem. Przynajmniej dla nas. Były konkursy dla dzieci i inne tego typu rzeczy :D. Nie wiem co tam Paweł robił, ale mniejsza o to, na szczęście mnie nie zauważył :D. Spotkałyśmy też Filipa [kolegę z klasy] z kolegami. Oczywiście wziął mi Pepsi, żeby się napić. Okazało się ze zepsuł dzieciom piłkę, która była do jakiejś konkurencji, ale powiedział że odkupi. My z Sylwią już trochę go znamy i wiemy że tego nie zrobi xD.
    Pozdrawiam :*

    Nic ciekawego ;d

    7

    Wczoraj w szkole nie było Sylwii bo była na badaniach na dysleksję. Na dwóch pierwszych godzinach siedziałam z Eweliną a potem z Juską. Na polskim mieliśmy przeczytać mowę obrończą Antygony lub oskarżającą Kreona, z naszej lektury ‚Antygony’. Było to na zadanie domowe, które tym razem zrobiłam. Nie tak jak było z ‚Panem Tadeuszem’. Miałam trochę mało napisane i coś tam gościowi nie pasowało, więc dostałam 3. Ale nie ma co się dziwić, bo on każdemu się do czegoś przyczepia. U każdego wynajduje nawet najmniejszy błąd, najmniejsze potknięcie =/. Ale za to jest dobrym nauczycielem i chociaż coś się uczymy na jego lekcjach. Z kartkówki z lektury dostałam 4 :D:D. Mieliśmy jeszcze zastępstwo z matematyki i śpiewaliśmy hymn Unii Europejskiej jak co roku. Ja musiałam śpiewać z Gumisiem i trochę się bałam, że zafałszuję czy coś, ale nie źle nam poszło. Na wfie siedziałyśmy z Juską i gadałyśmy, kiedy inni grali w ping ponga, a po szkole poszłam do Sylwii zanieść jej zeszyty. Wieczorem sobie dopiero przypomniałam że dzisiaj mamy na pierwszej lekcji fizykę zamiast majcy. Ehh.. Jak pani pytała to akurat wypadło na mnie i zaczęłam się denerwować, ale wtedy właśnie uświadomiłam sobie, że jednak coś tam umiem i dostałam plusa ;]. Zawsze myślę że nic nie umiem, ale też zazwyczaj udaje mi się trafnie strzelać. Nie strzelam, tylko raczej przypominam sobie informacje zakodowane gdzieś tam w głębi mej pamięci.^^  Na chemii pani wybrała do odpowiedzi nr. 24 czyli Filipa, a ja mam 23. Farta miałam niezłego, bo pani długo jeździła palcem po dzienniku. Najlepsze było jak powiedziała że jakiś tam kwas nie może się z czymś tam połączyć, bo nie są pedałkami ;D. Ale się lałam z tego ^^. Na religii znowu nic nie robiliśmy. Ksiądz jadł sobie precelka i popijał coca-colą, a my gadałyśmy z Lewą i Juską. Filip wziął mi bez pytania puszkę i wypił nawet nie pytając czy może.. ;/. On się nigdy nie zmieni ^.O .

    Lekcje minęły mi dosyć szybko, ale potem czekałam jeszcze z dziewczynami godzinę na cheerleaderki. Jak się zaczęły to poszłam do domu, bo chyba nie będę z nimi tańczyć.. ^^ . Nie podobają mi się ich układy i nie chce mi się na to chodzić. Kiedyś byłam parę razy, ale zrezygnowałam, bo wszyscy znali już tamte układy oprócz mnie i nie mogłam za nimi nadążyć.

    Mam teraz mieszane uczucia z powodu pewnej osoby . Nie chcę o tym pisać tak ‚publicznie’ . Wiem że to jest tak jakby mój pamiętnik, jednak nie mogę tu pisać o pewnych sprawach, zagłębiać się w uczuciach… Po prostu nie chcę. Zagląda tu wiele osób. Nigdy nie wiadomo kto się natrafi.. Może ktoś znajomy? … Wolę to opisać w moim pamiętniku, który leży bezpieczny pod kluczem w szafce. :)

    Notka dość krótka..
    Jakoś tak wyszło. Może następna będzie dłuższa i zastanawiam się też nad zmianą tematyki bloga. Ta mi się już trochę znudziła, ale w sumie piszę bloga dla SIEBIE, więc nie wiem. Muszę to wszystko na spokojnie przemyśleć. Buziaki dla wszystkich ^^ :):*