Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 8.2008

    Matt Pokora !

    1

    Widziałam go ! Może nawet coś więcej.. stałam koło niego. Dzieliło nas tylko biurko za którym siedział i wypisywał autografy. Był na wyciągnięcie ręki. Widziałam z bliska jego kolczyka w nosie, niewielki zarost i lekki uśmiech.. A było to tak :

    Rano przed kościołem spotkałam się na chwilę z Sylwią, po kościele poszłam do mojej kuzynki z którą później pojechałam na rynek. Odbywał się tam program ‚Po prostu tańcz z gwiazdami’ i pobijanie rekordu Gunessa w liczbie tańczących par. Brawa dla mojego miasta za coś takiego :). Spotkałam tam dużo znajomych ze szkoły i nawet 3 razy Sylwię :D. W ogóle to scenę ustawili beznadziejnie pod lekkim kątem w stronę Sukiennic, tak więc tylko tancerze i goście VIP mogli bezpośrednio oglądać występujących. Z obu stron zasłaniały parasolki jakiś restauracji więc głupio. Widziałam z bardzo daleka, ale jednak widziałam między innymi: Artura Cieciórskiego, Patrycję Markowską, Issis Gee i innych.. Potem było tak ciasno że stwierdziłyśmy że lepiej jest iść do EMPIKU gdzie jest Matt. Oczywiście nie wierzyłam że się dopcham po autograf, a kolejka ciągła się przez dwa piętra. Jednak szybko dość szła i już po pół godziny znalazłyśmy się w pobliżu gwiazdy ;). Wtedy ochroniarz powiedział że Matt ma jakieś spotkanie i za 15 minut kończymy. wszyscy wpadli w panikę że nie dostaną się po autograf, ale jakoś to było. Gdy podeszłam do niego to serce zabiło mi mocniej. Ale on przystojny z bliska ;). Powiedziałam do niego : Please, for Dominika. : i uśmiechnęłam się a on popatrzył na mnie i tez się lekko uśmiechnął,ale tylko lekko. Pewnie był bardzo zmęczony. W końcu przyszło do niego mnóstwo napalonych fanek xD. Jednaj dziewczynie się podpisał na plecach a drugiej na dekolcie. Te to mają pomysły xD. Później nie mogłam się dłużej przy nim zatrzymać, bo jakiś murzyn stojący koło niego kazał wszystkim się przesuwać dalej. Ale i tak się cieszę że go widziałam chociaż chwileczkę.. :):) Dałabym jeszcze zdjęcia, ale najpierw musi mi je kuzynka zgrać ;D.

    I koniec wakacji. Już na dobre. :( Koniec późnego wstawania, leniuchowania. Nie chcę jutro iść do szkoły, ale trzeba :(. Cóż.. cieszę się chociaż że wakacje zakończyły się takim miłym akcentem.
    Matt <3 i jego uśmiech :)
    Dobra kończę, bo zaczynam już pisać głupoty. Następna notka już w przyszłym roku.. szkolnym ;/.

    Ostatnie wakacyjne chwile z przyjaciółkami.

    5

    Miałam napisać notkę jutro, ale jakoś nie mogłam się już powstrzymać ^^.
    Poszłam wczoraj do Natalii D. na noc. Zrobiłyśmy sobie pizze, same, chociaż najwięcej udziałów miała w tym oczywiście Nata, która wcześniej wszystko przygotowała ;]. Mi i Nacie B. pozostało jedynie ‚poukładanie’ po cieście składników. :) Rozmawiałyśmy i coś sobie wyjaśniłyśmy.. Oglądałyśmy też zdjęcia z wakacji u mojego wujka.. Potem miałyśmy pooglądać jakiś film, ale stwierdziłyśmy że jest już trochę za późno i lepiej przełożyć to na jutro. Wtedy wpadłyśmy na świetny pomysł i zaczęłyśmy się malować i czesać. Miało być NORMALNIE. Ale czy kiedykolwiek jest normalnie? Kiedy Nutellka zrobiła Nacie D. o jedną kreskę na czole za dużo, to już wiedziałyśmy że każda zacznie wymyślać coś dziwnego. Ja np. miałam makijaż trochę jak kot jeszcze z czymś takim czerwonym na czole i drut we włosach co tak stał w bok xD. Oczywiście robiłyśmy zdjęcia, bo to jest chyba nieodłączny element każdego naszego spotkania ^^. Potem poszłyśmy się położyć ‚spać’ na łóżko Naty, które jest bardzo duże. Ja byłam w środeczku :). Oczywiście jeszcze kilka godzin gadałyśmy o różnych rzeczach. Np. co by było gdyby… (Wy dwie wiecie o co chodzi ^^) . Potem jeszcze koło 2:00 przyszedł brat Natalii. Na początku myślałam że się za głośno zachowywałyśmy, ale chciał tylko pożyczyć pastę do zębów :). Poszłyśmy spać koło 3 w nocy, a wstałyśmy (ja i Nutellka) koło 12. Nata D. wcześniej już z przyzwyczajenia. Po śniadaniu każda poszła do siebie i potem pojechałyśmy na Nowy Kleparz, by sobie kupić jakieś ciuchy. Do jednego sklepu się szło tak jak do jakiejś rozwalonej kamienicy i strasznie tam śmierdziało siuchami (tekst Nutellki) więc zawróciłyśmy. xD
    Ogólnie to Nutellka kupiła se 3 rzeczy, Nata D. – dwie, a ja jedną, ale za to mi się bardzo podobała. Taka bluzka różowa z żabą :D. Byłyśmy po drodze w MCD =]. Potem pojechałyśmy pod nową szkołę Nutellki  >XVIII LO <  . Okazało się że jest zapisana do zupełnie innej klasy co jej pani mówiła, przy składaniu papierów. Chwilę po nas przyszły popatrzeć na listę jakieś 3 inne dziewczyny ; umalowane jak lalusie gdzie jedna klęła do drugiej itd. Wtedy Nutellka wyraźnie zaczęła się bać nowej klasy. Chociaż miejmy nadzieję że tego typu osoby nie będą w jej nowej klasie. Wiadomo – zawsze się ktoś taki trafi, ale żeby nie było za dużo takich osób ;/.

     :: I nie bój się nowej klasy, bo nie masz czego ! Jeszcze nawet nie widziałaś żadnej z tych osób ! Nie wiesz jacy będą i na pewno znajdzie się ktoś z kim się będziesz trzymać. Jestem tego pewna ;). ::

    Tak minął ten dzień. Został jeszcze jeden. Ostatni. Nie wiem jak go wykorzystam. Pewnie na przygotowywaniu ciuchów na rozpoczęcie roku i sprzątanie pokoju ;). Trochę szkoda, bo kończy się czas wolności.. Ale teraz muszę się wykazać w szkole, tak jak sobie obiecałam na ten rok. Nie będzie to proste, ale może jakoś mi się uda. Szkoda że nikt w to nie wierzy, ale jeszcze się przekonacie. Mam nadzieję :)

    PS: Zdziwiłam się że moje nowe zdjęcie na ‚naszej klasie’ zrobiło taką furorę. W sensie że tak się spodobało pewnej osobie. Ta osoba ‚widzi we mnie gwiazdę’ i chce zostać moim prywatnym fotografem xD. Yyy ? : Chciałabym ;>

    Pozdrawiam Nutellkę, Natalkę i Paulęę [valore] :* :).