Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 7.2008

    Ważne że będziemy znowu razem ;*

    4

    Jestem teraz u wujka, który ma na przetestowanie przez parę dni internet :D. Tak więc piszę. Drugi raz nad Solinę już nie pojechałam, bo mojemu kuzynowi się nie chciało, ale za to pojechałam na parę dni do drugiej babci. Fajnie było chociaż moi kuzyni są trochę nienormalni ;). Spotkałam się też w końcu [po 4 latach] z chrzestnym, z którym gadałam jakieś 10 minut i zaprosił mnie do siebie. Jest tez możliwość żebyśmy z dziewczynami pojechały do wujka Naty B, do Ustki ;). Mam nadzieję że coś z tego wyniknie i wszystkie pojedziemy. A jutro Natalie przyjeżdżają do mnie ;). Jednak się udało załatwić i będziemy spać u mojego wujka, tu gdzie teraz jestem.. A u babci remontują łazienkę już tydzień i jest w stanie surowym a wc na strychu xD.

    Wakacje ogólnie mijają mi całkiem nieźle.. piszemy z Natą B. listy, smsujemy .. Tu jest całkiem nieźle, może trochę nudno ^^ , ale i tak na szczęście jeżdżę w różne miejsca gdzie mnie zapraszają.. A jutro wyjadę na stację po Natalie i będą tu prawie 3 dni ;).
    Wiem że trochę zaniedbuję blog i te osoby których blogi czytam, ale nie mam tu dostępu do internetu za bardzo. Chyba że jestem u kuzyna co się rzadko zdarza to coś stukam..
    Ostatnio cały czas pada deszcz. Najgorzej jest oczywiście na.. Podkarpaciu tu gdzie jestem, bo to Bieszczady itd. San się podniósł i wczoraj jak byłam z babcią zobaczyć to widziałam jedno wielkie kakao. Dzisiaj po raz pierwszy jest ładna pogoda [35st. w słońcu] ;) i mam nadzieję że tak będzie przez najbliższy tydzień. Pójdziemy do parku w Krasiczynie i zwiedzimy zamek, a oprócz tego to coś się wymyśli ;D. Ważne że będziemy znowu razem ;]].
    Jakie to piękne co napisałam wyżej ;D.

    Trochę brakuje mi szkoły, mojego laptopika ^^ , przyjaciółek, Krakowa . . , ale w końcu wakacje są żeby odreagować i trochę zatęsknić. I jestem pewna że jak wrócę do domu to będzie mi brakować tych chwil spędzonych tutaj !. I znowu będę odliczać dni . .
    Idę na pole, bo grilla palą.
    ;*;*

    …Solina…

    3

      
    Ehh..
    Przed wczoraj przyjechała moja mama z moimi braćmi więc wyjechaliśmy po nich z wujkiem na stację, a potem byliśmy na lodach ;). W poniedziałek rano pojechałam z mamą do miasta [Przemyśla] na zakupy.. Kupiłam se: sukienkę, bluzkę, pasek i buty. Miałyśmy jeszcze dłużej pochodzić po sklepach, ale nie było czasu bo zaraz miał wujek przyjechać do babci. Potem zapakowaliśmy auto i pojechaliśmy z wujkiem i kuzynem nad Solinę w miejscowości Chrewt. Niestety zaczęło padać i padało także na miejscu.. Po 3 godzinach rozbiliśmy w końcu namiot. Potem cały czas padał deszcz, grzmiało i się błyskało. W namiocie miałam swoją część a wujek z kuzynem musieli się gnieść razem. Niestety zapomniałam wziąć sobie koc i strasznie zmarzłam a ze strony mojego kuzyna namiot zaczął przeciekać. Wujek coś tam wykombinował i nakrył namiot folią z łódki, ale co chwilę spadała i musiał w nocy wychodzić nakrywać … Potem postanowiliśmy że wracamy do domu i przyjedziemy w czwartek, bo ma być już ładniej a teraz to nie ma sensu zostawać.. Zwijaliśmy się znowu jakieś 2 godziny i cały czas padało.. Tym razem zostawiliśmy łódkę u znajomych, żeby nie wieść jej z powrotem.. Na szczęście mamy nie daleko nad Solinę [jakieś 1,5 godz] , bo babcia mieszka prawie w Bieszczadach :).
    Po powrocie wysuszyłam się i wujek zabrał nas do siebie. Na szczęście :). Przynajmniej się uwolnię od kilku osób [=/]. Ale w nocy to miałam wrażenia.. Marzyłam żeby się znaleźć w moim ciepłym łóżku.. i z ulgą odetchnęłam jak wujek powiedział że się pakujemy. W czwartek się ubiorę grubiej ! i weźmiemy lepszy namiot :D.
    Już wiem że Natalie do mnie nie przyjadą, bo nie mogą im wynająć domków bo nie są pełnoletnie. Ale Nutellka za rok będzie już mieć o 18, więc nie powinno być kłopotu =).
    Kończę i pozdrawiam Was wszystkich :*:*:*