Nierozważna i Romantyczna

    Szepczę: życie – jak gdyby życie było kochankiem, który chce odejść –

    Wpisy z okresu: 5.2008

    Calusia Mokrusia / Galeria Krk

    4

    Uff.. jak gorąco.. Byłam dzisiaj w galerii z takim kolegą Grześkiem, bo chciałam Jusce kupić prezent na jutrzejsze urodziny. Na drugim przystanku wsiadła Nata D. która też jechała do galerii. Potem się okazało że jak wysiedliśmy to Sara szła z Dziubkiem, a w H&M’ie spotkaliśmy Juskę i Sylwię xDD. Sylwia pokazała mi co Jusce się podobało, bo tak jakoś nie mogłam się na nic zdecydować, ale w końcu jej kupiłam taką różową kosmetyczkę z ‚Hello Kitty’ i do tego w komplecie zestaw 8 cieni, które jej się podobały. Mam nadzieję że się ucieszy.. :) Potem na przystanku znowu Natę spotkaliśmy. Jak wróciłam do domu, a raczej za nim do niego wróciłam, to nie miałam jak do niego wejść. Już od paru tygodni kluczy nie mam, bo się gdzieś zgubiły ;/. Nie chciałam czekać 2 godzin zanim ktoś wróci, a jeszcze można się było usmażyć  na takim słońcu więc przeskoczyłam przez bramkę, a potem weszłam przez okno. Nie było to proste, ale po 15 minutach za pomocą krzesła i hulajnogi mi się to udało xD. [Zbyt skomplikowane żeby tłumaczyć.]

    Wczoraj:
    Był w szkole dzień sportu, więc nie było lekcji JUPI! :D. Były wyścigi sztafet, robiło się kapki itp. Trochę nudno było tak siedzieć parę godzin więc w między czasie robiłyśmy sobie zdjęcia z Juską i Martą A. w wc i za szkołą. Dziewczyny z naszej klasy wygrały w sztafecie a chłopacy zajęli ostatnie miejsce xD. Ja nie brałam udziału bo nie chciałam, po za tym nie jestem jakaś super z biegów. Na 100 metrów miałam ledwie 5. Na końcu część ludzi się rozeszła i były rozgrywane mecze nogi. Potem poszłyśmy z Juską zapytać się coś dziewczyn i taki Witek zaczaił się z tyłu i oblał mnie wodą. Potem to już wszyscy chłopacy mieli wodę w butelkach i biegali za dziewczynami i je oblewali.  Ja zaczęłam uciekać i wymknęło mi się przez przypadek przekleństwo ^^, a tam nie daleko stali nauczyciele którzy nawet nie zwrócili chłopakom uwagi tylko się patrzyli na nas jakby nigdy nic. Wróciłam do domu cała mokra a potem jeszcze mama kazała mi iść do szkoły po brata. To dopiero był koszmar.! Nie chciał iść i jak go chciałam wziąć na ręce to zaczął się kłaść na trawie. Gdy doszliśmy do bramki to jeszcze jego koledzy ją trzymali żebyśmy nie wyszli ;/. Ahh te bachory.. zaczęłam się na nich drzeć :D.
    O 16:00 spotkałyśmy się u Natalii D. i chodziłyśmy po osiedlu a potem na placu zabaw siedziałyśmy w piaskownicy ^^. Niestety zrobiło się późno i musiałam wracać do domu, więc przyszły do mnie Natalie i siedziałyśmy za domem na kocu i gadałyśmy chyba do 22:00  :D. Faajnie było :)

    Gdy patrzę w twoje oczy . . .

    5

    Dzisiaj było nawet spoko. . . Może z wyjątkiem tego że już trzeci dzień z rzędu zapomnieli nas powiadomić że nie mamy jednej lub dwóch pierwszych lekcji, ponieważ pani od anglika jest chora. . . A mogłam sobie trochę dłużej pospać :P. A oprócz tego już nie siedzę z Sylwią [nom, może i siedzę, ale nie zawsze.] Jak ona idzie do Sary to ja siedzę z Juską lub Anią ; ]]. Na jednym polskim, gdy akurat siedziałam z Juską mieliśmy wymyślać wiersze, a potem zaprezentować je przed klasą. Nikt tego nie wziął na poważnie oprócz mnie, Justyny i Marty A. My wymyśliłyśmy wiersze o miłości a wszyscy inni o jakichś dziwnych rzeczach. Kamil np. o tramwaju, Agnieszka o jakiejś foczce i lokach, Kulka znowu o czym innym. . . No mój nie do końca był o miłości, ale o chłopaku. ^^ Potem mieliśmy tajnie zagłosować na karteczkach na jeden wiersz co nam się najbardziej podobał. Ja na Juskę zagłosowałam a ona na mnie xDD. Pan też miał swoje dwa głosy, bo wiadomo że on się zna najlepiej.. W końcu podobno sam też czasami pisze. Zagłosował na Filipa i Martę A. z tym że ona pisała ten wiersz kiedyś wcześniej. Na koniec się okazało że właśnie oni obydwoje mieli po 5 głosów i dostali po 5, Aga 4 a ja 3 xD. Ciekawe od kogo te dwa pozostałe.. hmm.. bardzo mnie to zastanawia. O dziwo nikt się ze mnie nie śmiał jak czytałam swój wiersz :). Z Juski się śmiała tylko Sara, a sama nie przeczytała swojego bo się wstydziła i musiał zrobić to za nią ktoś inny. No dobra. . . wiem że nie możecie się pewnie już doczekać tego idiotycznego wiersza :D. Nie jest taki poetycki tylko jak pan od polaka nazwał wiersze rymowane : ‚dziecinny’ xD.

     [ Wiersz został napisany z myślą o pewnej osobie, o piwnych oczętach :D ]
    –> KICIUŚ!

    1, Gdy patrzę w twoje oczy
    widzę w nich kolor uroczy

    Tak brązowe jak ocean kawy
    Bez smutku i żadnej obawy

    2, Gdy patrzę jak się uśmiechasz
    Życie staje się piękniejsze

    [ten fragment wycinam bo jest idiotyczny, zresztą jak cały wiersz :P]
     (…) Wszystko nagle traci sens . .

    Tam się rymowało ale już nie chciałam tego pisać, bo to głupie :). Najbardziej mnie zaskoczyła dzisiaj pani od historii, która wzięła Sylwii książkę żeby pokazać coś klasie a tu nagle wypadły jej ściągi xD. Oczywiście się wystraszyłyśmy a ona powiedziała że jest zwolenniczką ściąg, bo jak się przepisuje to przynajmniej coś się zapamiętuje. hehe ;D
    No to lajt, zwłaszcza że 15 minut temu zrobiła nam kartkówkę :). Pierwszy raz usłyszałam coś takiego od nauczycielki . .
    Oki kończę już, bo moim braciom kara się już skończyła :/. Pozdro dla: Natalii D, Natalii B i Ani z klasy :):).